|
My names is Bond, James Bond, no i lubię martini wstrząśnięte, nie mieszane hi ,hi
Mógłbym tak zacząć swoją opowieść, ale żaden ze mnie Bond, chociaż agent to ja jestem, bez dwóch zdań  .
Jestem Joker, urodziłem się 15 stycznia 2006 roku w hodowli Kuźnia Championów.
Moi rodzice to ASH TEDAGA i AMAR CEDRETT.
Jestem briardem, to chyba widać. Moi ludzie to pańcia Iza - bardzo ją kocham i wszędzie za nią chodzę, jak cień :).
Zuzia - jest super! Można się z nią bawić, i bawić, i wcale jej się to nie nudzi. A jakie ma fajne koleżanki, przychodzą i mówią : "jaki ładny piesek", "daje łapkę i piłeczkę przynosi, jaki mądry" - to o mnie, gdyby ktoś miał wątpliwości  .
No i pan- z panem pójdę wszędzie, pod warunkiem, że w pobliżu nie ma pani, zawsze pana słucham, pod warunkiem, że w pobliżu j.w., bardzo pana kocham pod warunkiem.....
Już więcej nie powiem, bo się pan na mnie pogniewa i wtedy dopiero się narobi, na wystawy będę pociągiem jeździł albo stopem jakimś.
Jaki jestem?
Hmmm? Niektórzy mówią, że przystojny, jak mawiał Shrek "Hehe, ma się ten zwierzęcy magnetyzm".
Mieszkam w Łodzi a żeby było już szybko i na temat powiem Wam co lubię a czego nie cierpię?
Lubię:
- "moich" ludzi
- spacerki- o tak to coś co uwielbiam
- mizianie.... Wszędzie, szczególnie po dupce (ups)
- serek brie... Mniam i wołowinkę surową... Mmm... Normalnie delicje
- lubię się bawić, szczególnie z dziećmi, one są takie fajne
- suczki, no te to lubię nawet bardzo:)
- ganiać koty, tylko państwo wtedy coś miny mają nie bardzo i mówią ,,nie wolno" zupełnie nie wiem dlaczego?
- no i spanie - spać mogę wszędzie, a najlepiej ułożyć się w przejściu albo na środku, żeby wszystko mieć na oku
- uczyć się nowych sztuczek, znam kilka i nie waham się by je użyć
- lubię chodzić z moją panią do pracy, tam jest tylu ciekawych ludzi i wszyscy miziają, miziają, miziają....
- uwielbiam moją siostrzyczkę Tesię - ona jest The Best !
- może to jest dziwne, ale lubię się czesać - naprawdę !
- lubię siebie- jestem sympatyczny i już !!!
Nie lubię:
- zostawać sam w domu, no bo niby dlaczego?
- kiedy pani nie ma czasu na zabawę, czy mogą być sprawy ważniejsze niż ja?
- kiedy pan je i mówi "to nie dla psa"- też mi coś!
- nie lubię wystaw, tam jest zdecydowanie za dużo wrażeń, tyle piesków, suczki jedna ładniejsza od drugiej,
a pani ciągle mówi "zostaw", no i to macanie brrrr......
- nie lubię kleszczy, krwiopijcy!!!
- nie lubię jak ludzie wyrabiają sobie zdanie na mój temat, nie znając mnie - mówią: "jaki wielki pies, na pewno agresywny, a gdzie kaganiec?"
albo "z takim to jest problem, ile on może zjeść a ile czesania". zdarzały się też inne opinie, ale przez dobre wychowanie o nich nie wspomnę.
... i to by było na tyle. Może ,,moi" ludzie coś dodadzą od siebie? Byłoby miło.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i macham ogonkiem na przywitanie!
JOKER
|